Dzięki PR i tak zwyciężył

Pozostajemy nadal w temacie kampanii, choć ze zwrotem w stronę wydarzeń minionych. Rewelacją pierwszej tury bowiem okazał się kandydat Lewicy. Przystępował do wyścigu o fotel prezydenta z poparciem rzędu 3-5%.  Niespodziewanie w krótkim czasie wysforował się na trzecie miejsce, kończąc walkę o bycie głową państwa z wynikiem prawie 14%! Jak to się stało?

Otóż to nic innego jak sprawny PR, spowodowało nagły wzrost poparcia Pana Napieralskiego. W swoich spotach reklamowych nie promował nadmiernie siebie w kwestii pochodzenia, historycznych korzeni czy zasług. Jego specjaliści od PR najwidoczniej postawili na wizerunek spokojnego, merytorycznego i nowoczesnego kandydata, który nie wikła się w niepotrzebne spory. Jego reklamówki były krótkie, acz treściwe i miało się wrażenie, iż nie zawierają wodolejstwa. Promował się jako osoba otwarta i aktywna, dbająca o zdrowie. A przy tym przystojny i elegancki, ubierający się w gustowne koszule męskie. W jednym ze spotów mogliśmy oglądać, jak kandydat lewicy wybiera się ze swoją rodzina na rowery i cieszy się wypoczynkiem na łonie natury.

Chwytem marketingowym i PR-owym było również rozdawanie ulotek o 4-5 raną pod jakąś fabryką- miało to na celu pokazanie, iż Napieralski jest bliski ludziom pracy, bo tak samo jak oni potrafi wstać rano i wykonywać swoją pracę. Kandydata prezentowano także jako osobę pełną pasji, która uwielbia jazdę motocyklem i kolekcjonuje przeróżne akcesoria motocyklowe.

Kolejna zagrywka PR, tym razem była ukłonem w stronę młodego elektoratu- piosenka z pięknymi Paniami i chwytliwym refrenem. Czego więcej potrzeba młodemu człowiekowi?

To wszystko pokazało kandydata Lewicy w nowym świetle. Jako człowieka, który zastanawia się nad przyszłością, a nie przeszłością, jako człowieka, który możemy połączyć i zmobilizować własną osobą zarówno elektorat pracowniczy jak i młodzież, studentów. W końcu, nie zabierał on głosu w przepychankach słownych co zaowocowało tym, że zyskał wizerunek merytorycznego, stonowanego i spokojnego.

PR czyni cuda

Comments are closed.