Kampania bez PR
Kampania wyborcza, która jeszcze trwa, a ma na celu sprawić, iż naród wybierze możliwe najlepszego prezydenta pokazała dobitnie jak ważny przy tego typu przedsięwzięciach jest PR.
W tej kampanii go zabrakło ze względów na minione tragiczne wydarzenia. Jest to oczywiście logiczne i jak najbardziej uzasadnione, ponieważ chęć dobrego zaprezentowania się w mediach musiała ustąpić miejsca wyciszeniu i refleksji, które przychodzą po dramatycznych wydarzeniach.
Niestety bez odpowiedniego Public Relations kampania stała się miałka, nijaka, by nie rzec bezbarwna, sprowadzając się do dyskusji równie ciekawych, co wykłady z techniki skrawania: Frezy i wiertła do metalu. Nikt o nic nie walczy, raczej apeluje. Bez troski o wizerunek kandydaci popełniają również masę wpadek słownych. Co pamiętamy z tej kampanii? Czy hasła, spoty reklamowe zapadły Nam w pamięć, tak jak niegdyś legendarna już pusta lodówka? Nie! Ponieważ specjaliści od kreowania wizerunku zarówno pozytywnego, jak i negatywnego są obecnie w cieniu.
To wszystko pokazuje jak niezwykle istotną rolę w budowaniu relacji, odczuć i emocji ludzkich odgrywa właściwe zbudowanie wizerunku. Odpowiedni bowiem wizerunek, to podstawa zaufania, a zaufanie społeczeństwa znowuż, jest podstawą, ażeby wygrać wyścig o fotel prezydenta. Wyścig, który w tym roku jest mało emocjonujący, ale tak już musiało być