DAJCIE NAM CZŁOWIEKA, A MY ZNAJDZIEMY DLA NIEGO WIZERUNEK
Tej właśnie zasadzie hołdują agencje wizerunkowe, nie zapominając przy tym rzecz jasna o jakości wykonywanej pracy. Nie! Nie! W tej parafrazie znanego powiedzenia z lat dawnych, kryje się prosta prawda: nie ma osoby, której wizerunku nie można by było poprawić, zmienić na lepszy, a nawet zbudować od początku. Agencje wizerunkowe działają na bazie PUBLIC RELATIONS. Jak wiadomo PR opiera się w dużej mierze na zasadach psychologii człowieka. Stąd też wykreowanie wizerunku jest bardziej kwestią psychologii odbiorców wizerunku, niż sprawą tylko i wyłącznie estetyki wyglądu.
W ludzkiej psychice zakodowane są niezliczone ilości stereotypów, co do zachowania oraz wyglądu konkretnych osób. Agencje wizerunkowe kreując wizerunek, właśnie na takich założeniach opierają swe działania. Bankier przecież musi być schludny, elegancki i zadbany, bo tak nam się kojarzy. Gwiazda (w zależności jakie formatu) musi być elegancka i dostojna bądź niepokorna, zbuntowana oraz młodzieżowa, lekarz musi kojarzyć się ze sterylnością oraz wzbudzać w pacjencie uczucie spokoju. Dlatego właśnie lekarze przeważnie ubrani są w kolory, które te wartości odzwierciedlają: biel bądź zieleń.
Na tym właśnie polega kreowanie wizerunku przez firmy wizerunkowe. Na odpowiednim dopasowaniu odbieranego przez nas wyglądu osoby, do naszych psychologicznych założeń o tym, jaka ta osoba powinna być. Dlatego też wykreować można wizerunek każdemu, bo o każdym prędzej czy później odnosimy jakieś wrażenie, które płynie z naszej psychiki. Dochodzimy więc do wniosku, że w kreowaniu wizerunku ważna jest nie tylko osoba, której wizerunek stwarzamy bądź modyfikujemy, ale również osoby, które ten wizerunek odbierają. Jak łatwo się domyślić, najlepszy jest wtedy, kiedy obie te strony mają poczucie, że wszystko jest tak, jak być powinno.